Skip to main content
Strona główna
Strona główna

Pomorska demografia w pigułce, czyli co nas czeka w przyszłości

Dodano: piątek, 4 października 2019

Pomorska demografia w pigułce, czyli co nas czeka w przyszłości

W każdym z nas tkwi naturalna chęć poznania przyszłości, ciekawość tego, co nas czeka w perspektywie kilku czy kilkunastu lat. My, zamiast czytania horoskopów, polecamy raporty demograficzne!

Przy lekturze danych demograficznych niezwykle ważna jest trafna analiza trendów, która pozwoli przewidywać przyszłe zdarzenia w perspektywie wielu lat i odpowiednio planować działania wzmacniające korzystne zjawiska, jak również zapobiegać czy minimalizować ich negatywne skutki.

Liczba urodzin w 2018 r. precyzyjnie określa nam, jakie będzie zapotrzebowanie na miejsca w żłobkach w latach 2020 – 2022 oraz w przedszkolach w latach 2022 - 2025, a także ilość uczniów rozpoczynających rok szkolny w 2025 r. To z kolei, pozwala dokładnie oszacować popyt na przedszkolanki, pediatrów, wychowawców w przedszkolach, a docelowo i nauczycieli w szkołach.

Z drugiej strony, zjawisko tzw. „podwójnego starzenia się ludności” – czyli rosnącej liczby ludzi przechodzących na emeryturę w połączeniu z wydłużaniem się długości życia - zmusza do refleksji jak zapewnić odpowiednią ilość lekarzy i pielęgniarek, fizjoterapeutów, animatorów życia kulturalnego czy personelu w domach seniora, czy domach opieki społecznej. Pokazuje też potrzebę zwiększenia liczby łóżek szpitalnych, miejsc na SORach czy ilości przychodni, itd. Nikomu nie trzeba chyba tłumaczyć, że braki infrastrukturalne da się nadrobić w parę lat, ale kształcenie odpowiedniej ilości wykwalifikowanych kadr to już zadanie do wykonania na lat kilkanaście.

 

Starzejemy się, ale Pomorskie jeszcze na plusie

Obserwowane zmiany demograficzne wskazują, że od kilkunastu lat sytuacja ludnościowa Pomorza nie zmienia się istotnie – jest nadal trudna, choć lepsza niż w pozostałych regionach kraju.Województwo  pomorskie wciąż wyróżnia się na tle reszty kraju przyrostem demograficznym, choć przyrost ten z roku na rok jest coraz mniejszy (na pomorskiej wsi wyraźnie wyższy niż w mieście – stosunek 4,4 do 0,7 promila). Znacząco ujemny jest on np. w Sopocie. Mamy też takie powiaty, gdzie ten wskaźnik jest wyraźnie wyższy niż średnio w województwie (powiat kartuski, wejherowski, kościerski). Jako region wciąż jesteśmy na plusie, ale warto dokładniej przyjrzeć się niepokojącym trendom, by lepiej przygotować się na zagrożenia. Alarmujące jest to, że wskaźnik dzietności jest wciąż znacząco poniżej progu zastępowalności pokoleń, co powoduje, że liczba ludności będzie się kurczyła.

 

W Pomorskiem rodzi się najwięcej dzieci

Ruch naturalny ludności należy do zjawisk demograficznych, które najbardziej wpływają na liczbę ludności w danym regionie. W 2018 r. liczba urodzeń była o 4,1 tys. większa od liczby zgonów. W rezultacie, przyrost naturalny w województwie pomorskim (liczony na 1000 ludności), podobnie jak przed rokiem, był najwyższy w kraju i wyniósł 1,8 (ale 2,5 w 2017 r.!). W miastach wskaźnik ten ukształtował się na poziomie 0,1 (wobec 0,8 w 2017 r.), a na obszarach wiejskich zmniejszył się z 5,6 w 2017 r. do 4,7 w 2018 r.

W 2018 r. w województwie pomorskim współczynnik płodności kobiet (liczba urodzeń żywych na 1000 kobiet w wieku 15-49 lat) wyniósł 47,7 i był najwyższy w kraju. Ten wynik to w głównej mierze zasługa mieszkańców Kaszub, którzy są przywiązani do modelu wielodzietnej rodziny. Demografowie zwracają także uwagę na to, że na Pomorzu mamy stosunkowo młodą strukturę ludności w porównaniu z innymi regionami w kraju. W konsekwencji, kobiet w wieku, w którym mogą podjąć decyzję o urodzeniu dziecka jest w województwie stosunkowo dużo. Do tego region charakteryzuje się dość wysokimi płacami – zajmujemy pod tym względem czwarte miejsce w kraju, co ułatwia podjęcie decyzji o urodzeniu dziecka.

 

Pomorskie atrakcyjne dla osób spoza regionu i z zagranicy

Kolejnym czynnikiem pozytywnie wpływającym na wzrost liczby mieszkańców województwa są migracje – wewnętrzna i zewnętrzna. Przy ich omawianiu warto jednak poczynić pewne zastrzeżenia – badania migracji są prowadzone przez GUS na podstawie danych de iure – czyli zmian w zameldowaniu osób na pobyt stały. Tymczasem wiemy, że istnieje wiele osób, które mieszkają i pracują w naszym regionie bez meldunku – albo zameldowane są w pobliskich miejscowościach. Przyciąga ich szybko rozwijające się Trójmiasto, ale warunki materialne i ceny najmu lokali sprawiają, że przeważnie osiedlają się w podmiejskich miejscowościach, gdzie jest po prostu taniej - czyli de facto dane mogą nie być zbyt precyzyjne.

Migracja wewnętrzna - niskie bezrobocie w naszym regionie i duże możliwości rozwoju zawodowego sprawiają, że zwłaszcza Gdańsk jest celem migracji - przede wszystkim dla mieszkańców Kaszub i zachodniej części województwa warmińsko-mazurskiego. Wydaje się, że Gdańsk będzie nadal atrakcyjnym rynkiem pracy i w najbliższych latach będzie przyciągał osoby w wieku produkcyjnym, dzięki czemu miasto i region będzie miało dodatnie saldo migracji. To pocieszające, bo według starszych opracowań demograficznych z 2013 r. liczba ludności województwa pomorskiego miała spadać.

 

Statystyczny mieszkaniec województwa ma średnio 40 lat

Województwo pomorskie obecnie charakteryzuje się najmłodszą strukturą wieku. Miary starzenia się populacji są tu najkorzystniejsze, np. w 2018 roku mediana wieku mieszkańców województwa wyniosła niespełna 40 lat, wskaźnik starości, tj. udział osób w wieku 65 lata i więcej wynosił 16,4%, a odsetek dzieci (0-14 lat) – 16,7% (parametry dla Polski to odpowiednio: prawie 41 lat, 17,5%, i 15,3%). Trzeba jednak wiedzieć, że sytuacja w naszym regionie jest bardzo zróżnicowana -  rekordowym przyrostem naturalnym cieszą się Sierakowice. I to kolejny rok z rzędu. Skrajnie przeciwstawna sytuacja jest z kolei w Sopocie, gdzie przyrost naturalny jest ujemny od lat –   to jedno z najstarszych miast w województwie. W powszechnej opinii jest to miasto drogie, a przez to niezbyt przyjazne dla młodych ludzi na dorobku. Przełomowy ma być rok 2022, kiedy to zgodnie z prognozami więcej w regionie osób zacznie umierać niż się rodzić.

 

Będzie więcej emerytów, mniej ludzi do pracy

Kolejnym bardzo niepokojącym trendem, szczególnie dla rynku pracy, jest stałe zmniejszanie się ludności w wieku produkcyjnym i rosnąca liczba osób w wieku poprodukcyjnym. Demografowie ostrzegają, że najgorszy okres przypadnie około 2025 roku, kiedy to nastąpi niekorzystna relacja pomiędzy liczbą osób pracujących a liczbą osób pobierających świadczenia emerytalne. Wtedy w okresie emerytalnym będą już dwa wyże demograficzne, a jednocześnie nastąpi drastyczne skurczenie się populacji osób w wieku produkcyjnym.

 

Wykres dot. struktury ludności według grup ekonomicznych w  poszczególnych latach.

Wykres Struktura ludności według grup ekonomicznych.pdf

 

W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera strategia polityki imigracji zarobkowej, przyciągania młodych i wykwalifikowanych osób do Polski – jeśli nie będziemy podejmować tych działań na rzecz zwiększenia zasobów rynku pracy, w naturalny sposób ograniczymy rozwój gospodarczy. Świetna sytuacja gospodarcza Pomorza w połączeniu z kryzysem na Ukrainie daje szansę łagodzenia problemów na rynku pracy poprzez zachęcanie Ukraińców do podejmowania pracy w wyspecyfikowanych branżach odznaczających się największymi problemami z pozyskiwaniem pracowników. Poza rolnictwem i budownictwem warto pomyśleć i o ściąganiu ludzi ze szczególnymi kompetencjami językowymi czy zawodowymi, potrzebnymi w takich branżach jak branża medyczna czy IT. Działania takie powinny świadomie zakładać chęć zatrzymania części takich pracowników jako stałych mieszkańców.            

 

Więcej o sytuacji demograficznej w województwie pomorskim znajduje się w opracowaniu „Sytuacja demograficzna województwa pomorskiego w 2018 r.” przygotowanym przez Urząd Statystyczny w Gdańsku.

 

Oprac.: Waldemar Jóźwiak, Pomorskie Obserwatorium Rynku Pracy, WUP Gdańsk