#
Marcin Nowicki, Broadcontext.com - sens PORP czyli o wyzwaniach dla obserwatorium rynku pracy w świetle zmian społecznych,  gospodarczych i technologicznych

Dodano: Wtorek, 20 grudnia 2016 (10:22)



miniatura PORPiii

Nie to nie pomyłka, dlaczego PORPiii zamiast PORP wyjaśniam w tekście.

Jaki ma być rynek pracy, do którego chcemy dążyć? Szybko nasuwają się różne odpowiedzi: z pełnym zatrudnieniem, zrównoważony, elastyczny, dynamiczny itd. Interpretacja co one oznaczają, jest dużo trudniejsza, tym bardziej, że mogą wzajemnie się wykluczać. Skupmy się więc na czymś, co wydaje się być sednem lepszego rynku pracy, z czym chyba wszyscy będziemy się mogli zgodzić. Lepszy rynek pracy to po prostu lepsze miejsca pracy – dające satysfakcję i dobre wynagrodzenie. 

Wróćmy więc do roli PORPU. Jak powstawanie takich lepszych miejsc pracy PORP może wspomagać? Ważną częścią takiego wsparcia niewątpliwie jest informacja i wiedza (czyli wnioski z analiz i interpretacji informacji) o rynku pracy. Jeszcze ważniejsze, by wiedza ta była jak najaktualniejsza, najrzetelniejsza i najlepiej dostępna dla możliwie wszystkich graczy na rynku pracy. Tym PORP musi się zajmować. Ale to za mało.

Najważniejsza powinność takich instytucji jak PORP, to inspirowanie przedsiębiorców do tworzenia tych lepszych miejsc pracy – a możliwe to jest tylko wtedy, gdy firmy dynamicznie, wręcz skokowo rozwijają się. JUMP THE CURVE (przeskocz na wyższy poziom) – to mantra firm, które rozwijają się dzięki innowacjom. Chodzi o to, by z obszaru konkurowania niską ceną wśród setek, a nawet tysięcy podobnych produktów czy usług, przeskoczyć do nowej niszy – obszaru wysokiej wyjątkowości i wartości tego co robię. Na rynku są jeszcze dwa inne pola: na jednym z nich są produkty o wysokiej wartości, ale niewielkiej wyjątkowości (wartość marki oparta o długą tradycję, wysoką jakość, prestiż itd.), a na drugim są wytwory tak wyjątkowe, że aż kuriozalne (na przykład najbrzydszy samochód świata). Oba te pola w rozwoju polskich firm to pułapki.

Ponownie wróćmy do sedna działania PORP: co i jak robić, aby wspomagać pomorskie firmy w przechodzeniu do tego wymarzonego pola wysokiej wyjątkowości (innowacyjności) i wartości? Przeskok innowacyjny na wyższy poziom wymaga trzech podstawowych umiejętności.

Pierwsza umiejętność innowatora to odkrywanie nowych potrzeb lub odkrywanie nowych sposobów załatwiania potrzeb, które już znamy. Na przykład odkrycie nowego sposobu załatwiania potrzeby jedzenia „po drodze”, przyniosło skokową innowację w postaci fast-foodów. Odkrycie potrzeby szybkiego edytowania dokumentów i tworzenia arkuszy kalkulacyjnych w każdym biurze, przyniosło rewolucję komputerów osobistych. Za każdym razem w przypadku skokowych innowacji najważniejszy był ich sens – pokazany precyzyjnie, krótko, z wiarą i podkreśleniem, że poprawiamy świat.To jest druga umiejętność każdego innowatora. Doskonale opisał to Simon Sinek w swojej słynnej książce Start With Why: How Great Leaders Inspire Everyone to Take Action (2009). Jego golden circle uświadamia nam, że nie tylko dla rozwoju, ale nawet dla przetrwania każdej organizacji, najważniejsza jest odpowiedź na pytanie WHY – jaki jest sens tego co robię, po co i dlaczego to robię? Z tego dopiero ma wynikać w jaki sposób to robię (na przykład: to, co produkuję musi być piękne) i na końcu co robię. To co spaja organizację, co sprawia, że wszyscy grają do jednej bramki,  są zmotywowani, to właśnie podzielanie wspólnej wiary w sens danego działania. Ze wspólnoty wartości w każdej grupie ludzi rodzi się zaufanie – bez niego trudno podejmować ryzyko, ponosić porażki, wypływać na nieznane wody. A to sedno innowacji. Zaufanie wynikające z uwspólnienia sensu tego co robimy, jest więc fundamentem innowacji. Jak już odkryjemy nową potrzebę i sens jej zaspakajania naszymi produktami czy usługami, konieczna jest jeszcze trzecia umiejętność, bez której innowacja spali na panewce. To odwaga zwodowania niedoskonałego produktu (nie ma rzeczy doskonałych, a na pewno nie są nimi innowacje w fazie „1.0”), odporność na potknięcia i szyderstwa (każda innowacja burzy dotychczasowy porządek świata, dotychczasowy podział interesów a więc wzbudzi niechęć a nawet czynny opór – przykład: lobby węglowe vs odnawialne źródła energii). Ważna jest także gotowość ciągłego poprawiania, udoskonalania innowacji, wodowania kolejnych wersji („2.0”, „2.1” itd.).

Największą przeszkodą innowacyjności jesteśmy my sami, a dokładniej  to, co z wiekiem odkłada się w naszych głowach niczym złogi sklerozy. Żartobliwie, ale doskonale oddając sens, ujęli to Marek Piwowski i Janusz Głowacki, autorzy kultowego „Rejsu” z 1970 r. w słowach inżyniera Mamonia: „Proszę pana ja jestem umysł ścisły.
Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem (…) No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę.” Zasadę inżyniera Mamonia można nagminnie odnaleźć w świecie korporacji, większych i mniejszych firm. Opisali to profesorowie André Spicer i Mats Alvesson w swojej słynnej już książce “The Stupidity Paradox: The Power and Pitfalls of Functional Stupidity at Work” (2016). Niechęć do zmian i pozorna wygoda utrzymywania status quo, jest największą tamą dla kreatywności i innowacji.

Jaki z tego wniosek dla PORP i dlaczego w tytule jest PORPiii? Tym w co wspólnie wierzymy, sensem współpracy w ramach PORP jest poprawianie pomorskiego rynku pracy, a najkrótsza do tego droga wiedzie przez wzajemne inspirowanie się do innowacji, a dzięki temu do powstawania lepszych miejsc pracy. Dlatego PORPiii – Pomorskie Obserwatorium Rynku Pracy i inspirowania innowacji. Na koniec warto pamiętać, że ta inspiracja jest najżywsza, gdy współpracujemy w zaufaniu, czyli gdy podzielamy sens i wartości oraz gdy wykorzystamy ten sposób działania do ciągłego analizowania trendów i kontekstu – gospodarczego, społecznego, technologicznego, aksjologicznego, kulturowego itd. To tam znajdziemy najwięcej pomysłów po co i jak poprawić świat.

Marcin Nowicki, Broadcontext.com

Pliki do pobrania
Wyzwania dla obserwatorium rynku pracy w świetle zmian społecznych, gospodarczych i technologicznych (PDF, 664,57kB)

Otwarcie plików do pobrania w formacie PDF wymaga
zainstalowanego czytnika plików PDF.